Nowe oblicze luksusu. Architekt twierdzi: najważniejszy jest spokój i czas

  • W dniach 22-23 stycznia 2026 roku Katowice staną się polską stolicą dobrego designu i architektury.
  • Gościem tegorocznej edycji będzie Grzegorz Goworek,  architekt wnętrz, założyciel pracowni Studio Organic.
  • Grzegorz Goworek tłumaczy, że „nowy luksus” w architekturze wnętrz oznacza przede wszystkim relaks, spokój i czas.
  • Architekt ocenia, że AI pomaga w pracy, ale nie zastąpi w pełni twórczego szukania idei ani pracy technicznej nad dokumentacją.
  • Architekt z redakcją Property Design rozmawia także o artwashingu, rosnącej roli sztuki we wnętrzach i przestrzega przed wyborem architekta sugerując się kryterium cenowym.
  • Jubileuszowa, 10. edycja 4 Design Days odbędzie się jak co roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Zarejestruj się na wydarzenie.

Czego w polskiej architekturze i architekturze wnętrz życzy Pan sobie w nowym 2026 roku?

Grzegorz Goworek, architekt wnętrz, założyciel pracowni Studio Organic: Poprzednie lata zaowocowały wieloma wspaniałymi projektami zarówno u kolegów, jak i w naszej pracowni. Jednak w tym roku życzę sobie więcej świadomości u klientów oraz więcej nawiązania do kontekstu miejsca.

Jakie było Pana zdaniem najważniejsze wydarzenie architektoniczne minionego roku?

GW: Oczywiście zawsze bardzo ważne jest dla mnie wydarzenie 4 Design Days, z którym jestem związany od początku. Jednak dla bardzo zaangażowanego członka Stowarzyszenia Architektów Wnętrz, od wielu lat bardzo ważna jest dla mnie edukacja branży i dlatego za najważniejsze uważam zjazd SAW oraz konkurs „Wnętrze roku SAW”, w którym w 2025 roku mogłem brać udział jako członek jury.

W branżowych mediach i rozmowach z architektami coraz częściej pojawia się określenie "nowy luksus". Co ono oznacza? Jak Pan definiuje współczesny luksus? Czy jest to realna zmiana czy może tylko chwytliwe hasło medialne

GW: Definicja zależy od podejścia. Teraz każdy projektuje luksusowo, ale także każdy chce odczuwać luksus. Dla nas, jako promotorów od wielu lat filozofii neuro-architektury w architekturze rezydencjalnej i projektowaniu wnętrz, luksus to relaks i spokój oraz czas. Czasu nie kupimy, jednak możemy wybierać, na co go poświęcamy. Ale na spokój i relaks wpływa przede wszystkim otoczenie, które można dobrze zaprojektować. My to robimy.

Jaką rolę we współczesnych wnętrzach pełni sztuka? Skąd rosnąca popularność sztuki we wnętrzach?

GW: Użytkownicy wnętrz oczywiście chcą się otaczać pięknymi przedmiotami. Jednak sztuka jest pięknem w najczystszej nieużytkowej postaci. Sztuka to dopełnienie dobrze zaprojektowanych wnętrz, niejednokrotnie z miejscami zaaranżowanymi pod jej ekspozycję.

Czy spotkał się Pan ze zjawiskiem artwashingu? To duży problem?

GW: Artwashing, jak każdy washing nie jest pozytywny. Oczywiście z każdego pozytywnego aspektu można zrobić biznes – sztuka, ekologia itp., ale coraz częściej ten biznes jest nieetyczny i ma „ciemny” wymiar… To tak jak czarny PR, czyli antyreklama. Nie popieram żadnej z tych aktywności, ale na szczęście odbiorcy są coraz bardziej świadomi i sami to zauważają.

Jako architekt podkreśla Pan rolę relacji z drugim człowiekiem w procesie projektowym. Jak zatem zapatruje się Pan na wykorzystanie AI w pracy architekta?

GW: AI wspiera obecnie pracę w każdej branży. Dla nas to np. czyszczenie zdjęć wykonanych podczas inwentaryzacji bądź sesji, pomoc w znalezieniu odpowiedniego wydźwięku artykułów tekstowych itd. Jednak dla architekta, który cały czas szuka niepowtarzalności, nowych idei projektowych oraz nowych połączeń materiałów, AI nigdy nie będzie wsparciem w 100%, tylko dodatkiem. AI na razie w końcu czerpie tylko i wyłącznie z rzeczy stworzonych, istniejących. Jednak, kto wie, co się wydarzy w przyszłości…

Jakie są Pana zdaniem największe wyzwania współczesnej architektury wnętrz?

GW: Myślę, że już niedługo będzie trudno odróżnić dobrych projektantów od tych z mniejszym doświadczeniem. AI ułatwia tworzenie wizualizacji i ogólnie koncepcji. Jednak na razie nie jest w stanie wykonać pracy czysto technicznej, czyli rysunków wykonawczych, detali itd.

Klienci rozpatrujący wybór architekta tylko i wyłącznie z perspektywy ceny muszą sobie zdać sprawę, że niższa stawka to krótszy czas poświęcony na projektowanie, a to zawsze odbije się na tzw. „wykonalności” projektu i przełoży się na problemy, które wystąpią podczas realizacji.

Dziękuję za rozmowę

Grzegorz Goworek w duecie z Agą Kobus tworzą pracownię projektową Studio Organic. Wraz z zespołem projektują bryły, wnętrza i krajobraz w duchu minimalizmu przy wykorzystaniu najwyższej jakości materiały. Uprawiają projektowanie, którego fundamentem jest zawsze żywa, szczera relacja z drugim człowiekiem. 

Grzegorz Goworek jest prelegentem tegorocznej edycji 4 Design Days. Weźmie udział w debacie pt. Nowa estetyka wnętrz – między sztuką a komfortem. Architekt jest również jurorem w konkursie Dobry Design, którego finał odbędzie się w ramach 4 Design Days.