Koniec dominacji samochodów? Znany architekt pokazuje, jak projektować miasta przyjazne ludziom
- David Sim, autor „Soft City” był gościem specjalnym 4 Design Days w Katowicach.
- Jego książka została przetłumaczona na 25 języków.
- Architekt wskazywał, że obok różnic kulturowych istnieją uniwersalne zasady projektowania, m.in. skala ludzka, sensoryka i potrzeba kontaktu społecznego.
- Przykład wieżowców Mongolii pokazuje, kiedy w miastach potrzebne są regulacje.
- Architekt podkreśla, że wszelkie zmiany w miastach - również ograniczanie ruchu samochodowego - nie polegają na robieniu ekstremalnych rzeczy.
- Cała idea miasta życzliwego nie polega na robieniu rzeczy ekstremalnych, ale na testowaniu, stopniowym wprowadzaniu zmian, edukowaniu, eksplorowaniu, komunikowaniu, co się zmienia, i współpracy ze społecznościami, aby te zmiany były dla nich pozytywne – zaznacza.
Gościem specjalnym tegorocznej edycji 4 Design Days był David Sim, szkocki architekt i urbanista, ekspert od planowania miast przyjaznych do życia. Książka jego autorstwa, "Soft City" została przetłumaczona na ok. 25 języków i jest szeroko ceniona w środowisku branżowym.
{article;53647;Zaprojektuj Gdańsk Nowe Południe razem z twórcami HafenCity. Ruszyły pierwsze konsultacje;https://pliki.propertydesign.pl/i/22/18/29/221829_300.jpg}Życzliwe miasto, czyli jakie?
Sim zasłynął koncepcją życzliwego miasta, czyli takiego, które stawia w centrum człowieka i jego potrzeby. Zapytany, czy takie "soft city" jest uniwersalne, zwraca uwagę na różnicę kulturowe i ich wpływ na naszą percepcję dobrze zaprojektowanego miasta.
– Na przykład na północy Europy uwielbiamy słońce, chcemy słonecznych miejsc, a na południu – nie, tam ludzie wolą cień. Więc oczywiście musimy uwzględniać te różnice - mówił w Katowicach.
Jednocześnie David Sim podkreślał, że istnieje wiele uniwersalnych czynników, które są takie same, niezależnie od szerokości geograficznej.
– Wszystkie kwestie związane ze skalą i wymiarami, z doświadczeniem sensorycznym, a także nawet te dotyczące społeczności, jak wchodzimy w interakcje z innymi, są w dużej mierze uniwersalne – wymienia architekt.
– Należy szanować skalę ludzką, potrzebę kontaktu społecznego, sposób funkcjonowania naszych zmysłów i pragnienie komfortu – konkluduje.
Oblodzone ulice Mongolii spowodowały... drapacze chmur
Sim podkreśla, że chociaż miasta w dużej mierze są w stanie rozwijać się organicznie, a element elastyczności jest potrzebny, ponieważ życie ludzi jest pełne zmian, regulacje mogą i powinny być implementowane w niektórych przypadkach. Architekt podaje przykład Mongolii, w której zbyt wysokie budynki zaczęły zmieniać... klimat w mieście.
{article;53646;Zapomniana perła PRL-u odzyskała blask. Wielki hotel w górskim resorcie właśnie otwiera podwoje;https://pliki.propertydesign.pl/i/22/18/12/221812_300.jpg}– Obecnie współpracujemy z zespołem w Mongolii. Ponieważ budują tak wysokie budynki, cienie są bardzo długie, mają stały mróz przez całą zimę, a ulice stały się niebezpieczne z powodu lodu. To są właśnie kwestie, które miasto lub władze muszą regulować – relacjonuje David Sim.
Miasto życzliwe to miasto bez samochodów?
W dyskursie o projektowaniu nowoczesnych miast powraca stale temat ograniczania ruchu samochodowego. Eksperta od projektowania przyjaznych miast pytamy, czy takie działania nie stoją w sprzeczności z ideą miasta, które jest inkluzywne.
– Jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do korzystania z samochodu, to może czuć się wykluczony. Ale myślę, że wciąż jest wiele osób, które samochodów nie mają. Większość ludzi nie posiada samochodów. Dzieci nie mają własnych samochodów. Jeżeli ulice są bezpieczniejsze i mniej zatłoczone, dzieci mogą więcej chodzić i cieszyć się większą swobodą – mówi Sim, dodając:
– Nie wiem, czy tak bardzo współczuję osobom prowadzącym samochody. Myślę, że trzeba znaleźć równowagę.
Sim podkreśla, że nawet w strefach wolnych od samochodów, zawsze jest pozostawiony dostęp dla służb ratunkowych czy możliwość zatrzymania taksówki, podwiezienia babci. Architekt podkreśla także, że wszelkie zmiany wprowadzane w celu poprawienia życia w mieście nie polegają na robieniu ekstremalnych rzeczy.
– Wprowadzamy zmiany ostrożnie i zawsze równolegle oferujemy lepszą alternatywę przy ograniczaniu dostępu samochodowego. Tak więc cała idea miasta życzliwego nie polega na robieniu rzeczy ekstremalnych, ale na testowaniu, stopniowym wprowadzaniu zmian, edukowaniu, eksplorowaniu, komunikowaniu, co się zmienia, i współpracy ze społecznościami, aby te zmiany były dla nich pozytywne – zaznacza.
{article;53645;Gdynia na 100-lecie istnienia powołała architektkę miasta. Jaka będzie "polska perła" za jej rządów?;https://pliki.propertydesign.pl/i/22/18/06/221806_300.jpg}Od architekta do poczytnego autora
David Sim jest cenionym praktykiem z imponującym portfolio. Przez 17 lat był związany z pracownią urbanistyczną Gehl Architects, gdzie pełnił rolę Dyrektora Kreatywnego. Ma na koncie liczne projekty na całym świecie, obejmujące masterplany, strategie urbanistyczne i architekturę.
Jak doszło do tego, że z architekta stał się bestsellerowym autorem?
– Architekci, projektanci, planiści mają swój tajny język. Jesteśmy jak kapłani wysokiej rangi wiedzy projektowej. Chciałem, żeby zwykli ludzie czuli się pewniej, żeby uczestniczyli w dyskusji, żeby mieli słownictwo pozwalające im komentować różne kwestie – wyjaśnia Sim.
– Uważam, że warto dać ludziom poczucie sprawczości. Tak, aby mogli mieć opinię i narzędzia, żeby ją wyrażać, bez poczucia, że brzmią głupio albo że są niedoinformowani. Więc w pewnym sensie chodziło o zdemistyfikowanie tego, co robimy – dodaje.